• Wpisów:92
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:9 dni temu
  • Licznik odwiedzin:9 211 / 1466 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej

Zapraszam Was na moją stronę na FB - ODCHUDZANIE TO PRZYGODA

https://www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Walczę z dużą otyłością
START: 137.5KG
OBECNIE: 130.5 KG

NA stronie dużo zdrowych przepisów i motywacji
  • awatar Yanaka234: Jakie pyszności i super do tego wygląda:)
  • awatar dagamara17: wygląda smacznie! powodzenia, też walcze i damy rade! :) obserwuje:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


Hej wszystkim!
Walczę z dużą otyłością (START ponad 137kg!) i poszukując motywacji założyłam coś w rodzaju pamiętnika na FB

Zapraszam Was serdecznie po garść motywacji, humoru, porad i zdrowych przepisów

https://www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

 
https://www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Hej! Zapraszam Was na moją stronę na FB: motywacje, wspólne odchudzanie i moja droga w walce z otyłością
Do zrzucenia prawie 80kg! Damy radę?

https://www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

 
Ciecierzyca ostatnio na dobre się u mnie zadomowiła Dzisiaj przepis na kotlety z cieciorki z dodatkiem pieczarek.

Składniki:
-pół paczki ciecierzycy
-450g pieczarek
-1 duża cebula
-pęczek natki pietruszki
-ziarna słonecznika
-2 jajka
-łyżka mąki kukurydzianej
-sos sojowy
-5 łyżek oliwy
-sól, pieprz, papryka ostra, papryka słodka wędzona, czosnek, tymianek, curry

Ciecierzycę moczymy i gotujemy wg schematu.

Cebulę i pieczarki kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na łyżce oliwy, dodajemy sos sojowy.

Ugotowaną cieciorkę blendujemy (można na głądką masę, ja lubię jak niektóre kawałki pozostają większe). Łączymy z pieczarkami, pokrojoną natką pietruszki, jajkami, mąką, przyprawami, ziarnami.




Z gotowej masy formujemy łyżką kotleciki i układamy je na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Pieczemy w 175 stopniach do ładnego przyrumienienia (ok. 10 minut w zależności od tego jakiej wielkości kotleciki formujemy).



Gotowe kotlety możemy podawać jako osobne danie, np. z dipem jogurtowym (ja lubię do jogurtu wmieszać różne ziarna); lub jako dodatek do surówki, kaszy, ziemniaków...wg uznania



Tanio, zdrowo, smacznie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
dzisiejszy bilans:

śniadanie: dwie kromki chleba żytniego, twaróg, pół pomidora, szczypiorek, szklanka mleka

drugie śniadanie: dwie garści malin, sok z jabłek naturalny 250ml

obiad: pstrąg łososiowy, kus-kus, surówka z czerwonej kapusty


kolacja: kromka chleba żytniego, domowy pasztet z kurczaka, ogórek

ćwiczenia: 60 minut jazdy na rowerze


a teraz prysznic, woda z lodem i Minionkiii


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Tak, tak, to ja
nie tłumacząc się za wiele wracam do walki.
tym razem mam więcej wsparcia - wspólne odchudzanie w realnym świecie bardziej motywuje

po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że żadne zmiany nie nastąpią, jeśli czegoś nie ruszę sama. te kilogramy mnie blokują psychicznie i emocjonalnie. dość, dość, dość.

wiem, pojawiam się i znikam tym razem wierzę, że już nie zniknę - a przynajmniej do chwili gdy zobaczę wymarzone 55kg na wadze


buziaki, tłuste ale szczere!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
przeglądając ostatnio sukienki w sklepie internetowym dotarło do mnie, że większość z nich mogę podziwiać tylko na wieszaku. stąd moje postanowienie: 10kg mniej do 21.03 to dwa miesiące z hakiem, przy mojej wadze jest to jak najbardziej realny cel.

jutro rano przed pracą znowu się zważę i zmierzę - zobaczymy jaka będzie moja mina pierwszego dnia wiosny

dołączacie się? nie mówię o zrzucaniu tylu kilogramów, ale o zadbaniu o siebie jeszcze przed cieplejszymi dniami, żeby nie stanąć w słońcu przed lustrem i nie powiedzieć: co ja robiłam całą zimę...?

kto chętny-zapraszam na pokład! ruszamy!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
jestem ja, żyję ja
ogarnianie nowej pracy trochę mnie pochłonęło.
ale wracam z małym sukcesem, bo jest 10 kg mniej waga już jakby mniej płacze kiedy na niej staję. mamy dokładnie 114kg. do pierwszego celu jeszcze 15 kilogramów i wreszcie znikną te trzy cyferki!

buziole w pychole!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
...
-Wzrost?
-160cm
-Waga?
-120kg obecnie
-O matko...
-Nie życzę sobie takich komentarzy
-Ale ja pani z dobrego serca powiem: nie da pani rady, nie schudnie pani sama

Tak oto właśnie powiedziała mi lekarka dzisiaj. Istne dobro. Serce jak na dłoni. Dziękuję wszystkim lekarzom którzy mechanicznie mówią "Trzeba schudnąć". Naprawdę. Tak bardzo jest to pomocne. "Otyłość to choroba". Tak? A czy taka grupa chorych może liczyć na wsparcie ze strony służby zdrowia? Potrafią upokorzyć, potrafią wgnieść w beton, potrafią zeszmacić jak podłogę przed wielkim świętem. Wydaje mi sie, że jestem dzieckiem gorszego Boga jak to już kiedyś ktoś ładniej powiedział. Otyłych nie traktuje się jak chorych. "Proszę schudnąć" i do widzenia. To tak jakby powiedzieć: "Proszę wyzdrowieć samemu, niech już pani wróci do mnie zdrowa, to porozmawiamy".

Żeby się zaraz nie rozpętało piekło: wiem, że walka z otyłością to przede wszystkim walka ze sobą. Ale jak się żołnierzowi karabinu nie da, to też chuja zdziała. A karabinu coś brak. Nawet do walki nikt nie zagrzewa tylko od razu zakładają że nie dasz rady.
Pozdrawiam i zostawiam Wam swój tłusty pychol
  • awatar Förlora Vikt ♥: też pamiętam jak mi raz lekarz powiedział: "jak możesz tyle jeść skoro tak wyglądasz?" choć jadłam mniej niż np. moja rodzina i przyjaciele.. ;(
  • awatar make*yourself*proud: Hop, hop. Co u Cb, jak sobie radzisz? Pisz coś!
  • awatar gossip234: ale cudna buziuchna :) już 10 kg schudłaś, super :D ja też walczę i też sama :P staram się motywować jakoś i podsycać chęć i wolę walki (na razie minus 7,5 kg) polecam książkę "Śmierć grubej berty", która uzmysłowi Ci, że nie jesteś sama ;) mogę Ci pożyczyć (przesłać pocztą polską)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
nie wiem.
ile razy można zaczynać?
  • awatar bonuko: Hohoho oj wiele. Coś o tym wiem.
  • awatar awfultruth: tym razem dasz rade! wierze w ciebie :) i mam nadzieje że zawitasz tu na stałe. Powodzenia :*
  • awatar Duśka93: wierz mi wiele :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
śniadanie: kanapka z twarożkiem +pomidor, ogórek, rzodkiewka

II śniadanie: nektarynka

obiad: placki z cukinii x3

kolacja: kanapka z serem białym i dżemem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
niestety nie mam się czym pochwalić. bez śniadania pojechałam opijać (kolejny dzień) obronę. dzisiaj już przystopuję obiecuję
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
egzamin praktyczny zdany na 5.0
w poniedziałek jeszcze obrona pracy i wracam
 

 
Hej dziewuchy
właśnie wracam z losowania na uczelni....wylosowałam oddział marzeń, także w środę zdaję egzamin praktyczny na chirurgii onkologicznej potem już "tylko" obrona i wolność

z dietą dobrze podejrzewam, że wsiąknę jeszcze do środy, a potem wracam do regularnego pisania

buziaki
 

 
Kochane, muszę trochę przycisnąć z nauką (za chwilę obrona), więc postanowiłam że do niedzieli wieczorem mnie nie ma będę sumiennie spisywać co jem i na pewno zdam raport hahah

zostawiam Was z moim ryjkiem i rzucam garść inspiracji trzymajcie się!




mój ukochany Wrocław <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
z racji tego, że mnie dziś nie będzie, wstawiam już bilans:

śniadanie: dwie kromki razowca, ser biały, ketchup

drugie śniadanie: owsianka z bananem

obiad: "gołąbki" - przepis w poprzednich wpisach

kolacja: ? na pewno będzie zdrowa. planuję jakąś sałatkę

buziaki
 

 
śniadanie: owsianka z bananem

drugie śniadanie: -

obiad: młode ziemniaki, surówka, udko z kurczaka pieczone

podwieczorek:-

kolacja: miseczka tortellini z sosem pomidorowym
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
śniadanie: 2x wafel ryżowy, kawałek pieczonej piersi z kurczaka+łyżeczka musztardy; pół kubka mleka

drugie śniadanie: serek kokosowy-o dziwo! całkiem dobry skład!

obiad: to co wczoraj: "gołąbki"

podwieczorek: sok malinowy-szklanka

kolacja: 2xwafel ryżowy, serek, ketchup

_________________________________________-
z ćwiczeń dziś niestety tylko spacer i ćwiczenia mięśni brzucha, czyli kupa śmiechu

buziole!

  • awatar little.mo: Brawo! Kolejny dzień do przodu! :))
  • awatar Jambi: Fajny bilans. :) Gołąbki pychota... U mnie to samo, mogę jeść codziennie. Albo krokiety, pierogi... Mogę wiecznie odgrzewać. :D
  • awatar Kashmirkaa: ładne menu :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›