• Wpisów:92
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:9 dni temu
  • Licznik odwiedzin:9 215 / 1466 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
no dobra.
nie wiem kiedy zleciał mi czas od ostatniego wpisu. 4 dni luki. uczelnia, dom, nauka. jedynie wczoraj byłam na koncercie Starego Dobrego Małżeństwa, w ramach odstresowania po drodze mało się nie zabiłam o jakiś chodniczek, ale "tylko" skręciłam staw skokowy po raz...? no właśnie, już tyle razy miałam skręconą kostkę, że zbytnio się nie przejęłam i dalej chodziłam. w obcasach. na szczęście nie były wysokie za bardzo. skutkuje to tym, że dzisiaj prawie nie mogę chodzić. kostka i mięsień w drugiej nodze tak mi dają czadu, że nawet nie pojechałam na zajęcia

pozdrawia Was wzruszony koncertem kaleka. buźki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
nie mam się czym chwalić.
ostatnie dni to pasmo porażek.
dzisiaj jeszcze chrzciny mojej bratanicy-za dużo jedzenia

uprzejmie proszę o kopnięcie mnie w dupie.
w piątek nawet usłyszałam, że schudłam. powinno mnie to zmotywować do dalszego działania. ale nie, ja zjadłam trufle na Mikołajki.

generalnie czekam tylko, aż zacznie się wydłużać dzień. przez te ciemności mam jakąś depresję...nic, ale to nic mi się nie chce. nie chodzi o lenia, bo lenia to ja mam cały rok. mi się po prostu chce rzygać na każdą jedną czynność.

przepraszam, że marudzę, ale gdzieś muszę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
za bardzo sobie pozwalałam ostatnio.
ale już się ogarniam i wracam na dobre tory.
 

 
dzisiejszy bilans

śniadanie: bułka pełnoziarnista, ser żółty 2 plasterki, papryka czerwona

II śniadanie: kromka razowca, pasztet pieczony, mandarynka

obiad: makaron ze szpinakiem i piersią kurczaka

kolacja: jogurt naturalny z żurawiną i suszonymi morelami, mandarynka



marzy mi się taka koszulka!




a Wy jak stoicie ze szpinakiem? koszmar z dzieciństwa czy pyszne jedzonko?
  • awatar Thin&Strong: Uwielbiam <3
  • awatar MademoiselleFit: kocham szpinak <3 włąsnie dziś jadłam pychota
  • awatar little.mo: hahaha! Szpinak to moje kulinarne marzenie dzieciństwa. Mama nigdy mi go nie robiła, a przez bajkę o Papaju, zawsze chciałam go zjeść :D Dziś stwierdzam, że lubię szpinak! :D Naprawdę mi smakuje, choć nie wiem czy aby bardziej sobie nie wmawiam, bo wiem ze jest zdrowy :PPP
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
DZISIEJSZY BILANS:
śniadanie: bułka pełnoziarnisa, pasztet pieczony(bardzo dobry skład), jabłko

II śniadanie: marchewka

obiad: makaron spaghetti pełnoziarnisty, szpinak, pierś z kurczaka

kolacja: sałatka rybna z ananasem, kromka chleba ciemnego, jedna suszona morela

plus: szklanka mleka

padam na cyce dzisiaj

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie narzekajmy, proszę!
Że zimno, że wiatr, że kasy mało, że tłuszcz na dupie, że Polska, że nie umiem, że nie chcę.

Miło by było zamknąć się czasami i rozejrzeć wokół-naprawdę jest tak fatalnie? Ludzie, mamy jedno życie, jedno jedyne i każdego dnia możemy je stracić. Nie chciałabym chwilę przed śmiercią pomyśleć: "ale ja marudziłam przez całe życie..."

ŻYCIE JEST PIĘKNE czy nam się to podoba, czy nie
ŻYCIE JEST PIĘNE tam, gdzie jesteśmy, nie tam, gdzie nas nie ma
ŻYCIE JEST PIĘKNE zawsze, bo jest życiem

spróbuj się do siebie uśmiechnąć.
doceniaj to, że masz rodzinę.
doceniaj to, że masz przyjaciół.
doceniaj to, że masz się do kogo uśmiechać i że w ogóle możesz to robić

szczęście jest. tylko trzeba umieć i chcieć je dostrzec w swoim życiu. w swoim, nie czyimś!

KOCHAJ ŻYĆ! tyle mam do powiedzenia
pozdrawiam Was mocno, ciepło i kawowo-cynamonowo nie jestem naćpana, po prostu się cieszę głupią kawą!
do przesłuchania i pomyślenia:
  • awatar RaspberryWitch: ^_^
  • awatar fokafoka: mega pozytywny post! :)
  • awatar Work for it ♥: ja mam podobna opinie <3 haha i tez sie ciesze z byle drobnostki xd ale przeciez o to chodzi prawda ? :) ciesze si ze jest wiecej osob ktore potrafia wyciagnac wnioski i sa chetni aby zyc i sie rozwijac ;) motywujmy dalej !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
DZISIEJSZY BILANS
śniadanie: kromka razowca, twarożek ze szczypiorkiem, pomarańcz

II śniadenie: grapefruit zielony
obiad: zupa jarzynowa

kolacja: jogurt naturalny, łyżeczka dżemu porzeczkowego, łyżeczka ziaren słonecznika, łyżeczka suszonej żurawiny

gratis: 3 parówki z musztardą. znaczy się zmielone wymionka, tłuszcz, skórki i pazurki. zawsze mnie zastanawia dlaczego ciężko mi przełknąć pierś z kurczaka, a parówkę łyknę. może to ten zapach z dzieciństwa....no ku$#^a!!!




  • awatar ModelLife: Jak się naczytałam z czego są robione parówki... Od 8 lat ich nie jadłam :D
  • awatar Gość: Parówki to złooo ! 3:)
  • awatar joopie: @Marylisa: u dietetyka byłam i z wiedzą najgorzej nie jest :) problem w tym, że zaczynam dzień tak wcześnie, że zwyczajnie nie mam czasu na zjedzenie naprawdę solidnego i pozywnego śniadania. nie cieszy mnie to i staram się to zmieniać jak tylko mogę, ale wstając o 4.00-5.00 serio nie mam ani ochoty ani czasu na jedzenie :( wmuszam w siebie dosłownie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
na zegarku 01:44 a ja w kuchni robię zupę na jutro. bójcie się sąsiedzi, to będzie zupa krem, co oznacza...bzztt bzzztt bzzzzzzttttt blenderem poczekam na to do 6.00 i odwdzięczę się za weekendowe trzaski od świtu
  • awatar chudniemy <3: młahhaha geniusz zła normalnie :*:*:*
  • awatar lenQ: Dobra jesteś,aż mi się humor poprawił:D Dodaję do obserwowanych i pozdrawiam cieplutko;)
  • awatar joopie: @Work for it ♥: Chryste Panie, jechałaś gdzieś czy z premedytacją wzięłaś tę walizkę? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
dlaczego w ogóle poruszam ten temat?

sama borykam się z tym problemem. mam zespół policystycznych jajników, z którego wynika właśnie hirsutyzm. mam to szczęście, że u mnie ten objaw nie jest tak bardzo nasilony, jak będzie to widoczne na załączonych zdjęciach.

chcę Wam o tym napisać, bo być może nie znacie tego problemu, może część z Was zauważyła u siebie jakieś zmiany i nie wie, co z tym robić - a poza tym, dobrze wiedzieć

dużo osób pisze tutaj o odchudzaniu, a ten problem dotyczy, jak się okazuje, głównie kobiet z nadwagą i otyłych.

jeśli interesuje Was temat to zapraszam do lektury a jeżeli macie jakieś pytania-piszcie do mnie, postaram się odpowiedzieć

HIRSUTYZM? A CO TO WŁAŚCIWIE JEST?

- to występowanie u kobiet grubych, pigmentowanych włosów w typowych dla mężczyzn miejscach-strefach wrażliwych na androgeny(hormony męskie)

-występuje w hiperanrogenizmie-podwyższonym stężeniu hormonów męskich u kobiet (np. testosteronu); często zespół hipernadrogeniczny wystepuje w przebiegu PCOS- zespołu policystycznych jajników lub w chorobach nadnerczy przebiegających ze zwiększonym wydzielaniem androgenów

-hirsutyzm dotyczy ok. 10% kobiet w populacji Polskich kobiet

-dotyczy głównie kobiet z nadwagą lub otyłych, ponieważ zaburzenia hormonalne, jakie wywołuje nadmierna ilość tkanki tłuszczowej sprzyjają rozwojowi np. PCOS - jestem tego przykładem

-sam hirsutyzm nie jest chorobą, jest "jedynie" objawem procesu chorobowego, który toczy się w naszym organizmie

-gdzie występuje owłosienie? głownie na twarzy, szyi, rękach, nogach, wzdłuż kresy białek (chodzi o ten "paseczek" na środku brzucha), w pachwinach, wokół narządów rodnych zewnętrznych, na plecach, w okolicach lędźwi, na pośladkach, pomiędzy piersiami, wokół sutków


-poniżej zdjęcia obrazujące ten problem-ostrzegam, że co dla innych jest normalne i ludzkie, drugich może obrzydzać, dlatego jeśli jesteś wrażliwa/y - OMIŃ









-czy hirsutyzm to tylko zbędne owłosienie? czy jest tylko defektem kosmetycznym? NIE! jeżeli zauważysz u siebie nadmierne owłosienie, dobrze zrobisz, gdy zgłosisz się do ginekologa lub endokrynologa-być może masz jakieś zaburzenia hormonalne, które trzeba wyrównać. NIE CHCĘ ŻADNEJ Z WAS PRZESTRASZYĆ! nie wpadajcie w panikę, że macie mały "wąsik" lub ciemniejsze włoski na rękach-często takie owłosienie jest genetycznie uwarunkowane i nie oznacza objawu chorobowego. jednak zawsze dobrze się upewnić czy wszystko z naszymi hormonami gra, bo nie ma co ukrywać-hormony żeńskie, praca jajników to nasza płodność i zdrowie(pamiętajcie dziewczyny o wizytach u ginekologa!)

tym, którzy dotrwali do końca dziękuję za zainteresowanie dajcie znać, czy chcecie częściej jakieś notki o chorobach związanych z nadwagą i otyłością.
pozdrawiam!

_________________________________________
zdjęcia: Google
wiadomości: artykuł prof. A. Lewińskiego, dr Cyniak-Magierskiej + wiedza własna
  • awatar Butterfly ...: Super pomysł na takie tematy ;) a jak się chudnie za bardzo to też się pojawia nadmierne owłosienie.
  • awatar MyBeautifulFigure: Nigdy o tym nie słyszałam. Bardzo ciekawe .
  • awatar Heiress: ciekawy artykuł :) sama to mam ale w bardzo delikanym stopniu w porównaniu do tych zdjec... swoje włoski rozjaśniam na dodatek że sa prawie nie widoczne a co do ginekologa powiedział że po ciąży wszystko sie ureguluje nieby.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
zajęcia odwołane, a ja się nie leniłam sama w to nie wierzę posprzątałam, zrobiłam dwa prania, a teraz siedzę i robię pracę na opiekę paliatywną...czekam jednocześnie na telefon w sprawie korepetycji, którego chyba się nie doczekam pieniążki poszły w pizdu

nie przeklinaj dziecko.

mój bilans:
śniadanie-dwie kromki razowca, wędlina, pomidor
II śdniadanie - jogurt naturalny
obiad-pierogi ruskie 6 sztuk
kolacja-jajecznica, kromka razowca

ćwiczenia: jak tylko skończę zbierać materiały do pracy, to włączam Mel B-pośladki, nogi i ramiona

a jak WAM poszło dzisiaj? zawalanko czy spalanko?



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
*co, nudzisz się?* no jasne, wstań, pójdź do kuchni niby po wodę, otwórz lodówkę i wyjmij wszystko co masz.

do dzieła, jedz! napchaj się, no już!

jedna kanapka, dwie, pół bochenka, pizza mrożona, czekolada, nutella, kisiel, zupka chińska, jedz co masz, nie krępuj się. nie zapomnij zadzwonić, żeby Ci przywieźli frytki i kebaba. tylko nie idź sama, ruch zabija.

*zamiast tego proponuję
1.przeczytać książkę, na którą nie masz nigdy czasu
2.wyjść na spacer
3.wypróbowań nowy makijaż
4.posprzątać
5.nadrobić zaległości w nauce
6.zrobić sobie odprężającą kąpiel
7.zadzwonić do przyjaciółki/chłopaka/innego stworzenia
8.obejrzeć film
9.poćwiczyć przynajmniej te 10 minut kiedy się nudzisz
10.przejrzeć teczki z papierami, to też trzeba czasem porządkować!
11.zważyć się i przypomnieć sobie, jaka droga za nami, a jaka przed nami-nadal głodna?
12.zajrzeć na pingera
13.poszukać zdrowych przepisów
14.nauczyć się kilku nowych słówek z języka
15.wymyślać inne sposoby na "niepodjadanie" i koniecznie mi je tutaj podsunąć!

moja gęba ma szlaban na jedzenie pomiędzy posiłkami.

*i na Boga, Dżoana, nie rozglądaj się za promocjami cukierków w Biedronce!*


  • awatar taka20: hehe noo dzieki :D nowy dzien , powoli do przodu da sie rade tak jak mowisz :)
  • awatar Anetulka - być szczęśliwą: ja już nauczyłam się nie jeść z nudów, regularne posiłki to podstawa, odkąd tak jem nie czuje głodu między nimi :) A na słodkości sobie pozwalam (w ramach posiłku)odkąd osiągnęłam wagę wymarzoną i o dziwo nie tyję ;)
  • awatar taka20: normalnie nie raz mam takie napady i wszystko potrafie w siebie zmiescic nie ma umiaru. bardzo fajny wpis. Dzieki za motywacje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
postanowienie do końca roku: codziennie 2l niegazowanej wody. muszę się do tego zmusić.
dzisiaj dzień 1/36 zaliczony



  • awatar Gość: oj, tak trzeba by było wreszcie wziąć się za siebie. :)
  • awatar madameskinny: Ja nie mogłam się zmusić przez cały okres mojej diety i dopiero od niedawna piję. Weszło mi w nawyk i właściwie poniżej litra na dzień nie schodze ;)
  • awatar Butterfly ...: Obrazki są genialne i bardzo motywujące :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
"odchudzam się po to, żeby..."
1.czuć się lżej
2.lepiej wyglądać
3.kupować ubrania, o których teraz tylko marzę
4.być zdrowszą
5.móc patrzeć pacjentom w oczy, kiedy mówię im, że powinni schudnąć
6.nie wstydzić się wychodzić
7.czuć się komfortowo chociażby wtedy, gdy ktoś usiądzie obok mnie w autobusie
8.z uśmiechem robić zdjęcia na imprezach
9.być dumną ze swoich osiągnięć
10.udowodnić sobie i innym, że MOŻNA
11.czuć się atrakcyjną
12.być bardziej sprawną
13.bez wstydu pójść na basen/plażę
14.kupić bikini i chcieć się w nim pokazać
15.chodzić w szpilkach, teraz to nierealne
16.nie bać się wizyty u lekarza
17.zmniejszyć ryzyko cukrzycy, nadciśnienia i innych przyjemności
18.mieć więcej pewności siebie
19.nie myśleć, co ludzie powiedzą
20.z uśmiechem patrzeć w lustro
21.zobaczyć co kryje się pod tym tłuszczem
22. na końcu drogi zadać sobie pytanie: po co tak długo czekałam z odchudzaniem?
23.wbić się w rurki
24.nie czuć się gorsza wśród innych ludzi

To moje główne powody, dla których chcę coś zmienić a Wy jakie macie? jeśli jest coś, czego nie ma na mojej liście, to piszcie śmiało!

co do obrazka: dla mnie najważniejszy jest zespół policystycznych jajników i hirsutyzm, bo z tym niestety mam problem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Klinika Ginekologii, stoimy z grupą pod salą seminaryjną, czekamy na prowadzącą. Przeszedł obok nas jakiś starszy lekarz, za nim młody. Weszli do gabinetu, zaraz wyszli.

starszy(dotykając mnie chamsko po brzuchu):
-A co ty taka jesteś?
-(moje wielkie oczy) JAKA?
-GRUBA!!!
-Te komentarze to chyba nie na miejscu...
-Właśnie, że na miejscu! Ja ci to mówię jako lekarz dziewczyno!

darł się na cały korytarz, mówił to do mnie w tak chamski sposób, że w myślach chciałam mu przyłożyć. pogratulowałam mu tylko "świetnego podejścia do ludzi"

okazało się, że szanowny pan doktor to (uwaga) profesor doktor habilitowany nauk medycznych Andrzej K. -nie chcę robić "reklamy".
Nie podważam jego kompetencji zawodowych, ale zachowanie też o czymś świadczy

Dawno nie zrobiło mi się tak przykro jak wtedy.
Jak tak bardzo chciał mi zwrócić uwagę, mógł to zrobić na osobności i w całkiem inny sposób. Poza tym świetnie zdaję sobie sprawę z mojego problemu. Czy jak ktoś ma raka nosa to też podchodzi się i mówi: "Jezusie! jaki nochal! zrób coś z tym!"...? No chyba nie...

Przelustrowałam cały internet, żeby się czegoś dowiedzieć o tym lekarzu i opinii o jego chamstwie jest naprawdę sporo.
Good luck, emerytura i tak coraz bliżej na szczęście.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
dalej nie mogę się wygrzebać. ani to grypa, ani przeziębienie. woda z nosa, łzy z oczu, światłość ze światłości. odwołałam nawet korki, więc pieniążki żegnajcie!

na 15.00 idę do chrześnicy na 4. urodziny nie chciałam jej kupować zabawek, bo ma tego aż za dużo, słodycze odpadają.

z racji tego, że O. kocha Hello Kitty i nienawidzi mycia rąk... kupiłam jej piankę do rąk Hello Kitty w Hebe

gdyby kogoś interere, dałam za nią 19.99zł
BY THE FUCKING WAY- nie znoszę tego upośledzonego kota z kokardką

jedyne, co zamierzam zjeść ze słodyczy na tych urodzinach to mały kawałek tortu. raczej po to, żeby małej nie robić przykrości. ciężko mi będzie, bo:
1.nie chcę jeść słodyczy
2.nie lubię tortów, a już tym bardziej z bitą śmietaną, a wiem, że taki właśnie będzie

to by było na tyle. więcej nie tknę, bo i tak smaku nie czuję przez ten deszcz z nosa

ARRIVEDERCI ROMA
 

 
nie wiem już czego używać...jesień/zima to dla moich dłoni koszmar macie coś sprawdzonego?
  • awatar fokafoka: ja kiedyś całkiem przypadkiem wrzuciłam do koszyka w rossmanie krem z Isany (zapach kakaowy :D) i do tej pory sobie chwalę. Ale to chyba była limitowana edycja bo już jakiś czas w ogóle go nie widzę na półkach :(
  • awatar Butterfly ...: Polecam zdecydowanie Krem Formuła Norweska z Neutrogeny, jest naprawdę świetny :)
  • awatar marty_na: Krem zimowy z Yves Rocher :) http://klub-ekspertek.ofeminin.pl/Yves-rocher,Beaute-des-mains-hand-beauty-care--cold-weather-hand-balm,Opinie,Kremy-do-rak,24075.html Niestety trochę drogi, bo teraz w promocji kosztuje 22 zł ale wart każdej wydanej złotówki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
coś mnie dopadło.
w sobotę urodziny mojej chrześnicy, a ja chora.
dobrze, że dzisiaj wolne mam to trochę się wykuruję.



co do diety, to jakoś idzie.
na każdym kroku coś mnie kusi, ale nie daję się
wczoraj: cukierki w Biedronce, już miałam pakować do wora. soczek. bułeczka. jogurcik z czekoladą. aaaaaaaaaaa tylko sadło mnie nie kusi

herbatka, książka, koc - to jest mój plan na dzisiejszy wieczór
jutro znowu wstaję skoro świt, żeby siedzieć (spć) na wykładach,które nic nie wnoszą do mojej wiedzy. uniwersytet magiczny.

stwierdzam, że po praktykach na oddziale noworodkowym obudził się we mnie instynkt macierzyński

papapa, buziaków sto dwa, karaluchy do poduchy, chwała i dziękczynienie bądź w każdym momencie, do widzenia, arrivederci! powodzenia i cierpliwości w dążeniu do celu

btw: moja kościelna rozkmina z dzieciństwa: ile minut w godzinie....a godzin w wieczności...
"mamo, czemu oni nie wiedzą, że w godzinie jest 60 minut?" taka byłam ja- Dżoana.
  • awatar Butterfly ...: Też tak mam że łażę po sklepie, biorę coś słodkiego. Odkładam. Biorę co innego. I taka walka wewnętrzna. Muszę śmiesznie wyglądać czasem :P
  • awatar Motylkowameba: haha w tej pieśni to chyba chodzi o to że ilość minut w godzinie (60) * godziny w wieczności (nieskończenie wiele). 60 razy nieskończoność ;D lubię takie rozkminy. a skoro masz instynkt macierzyński to znaczy że zdrowo się rozwijasz :D buziaki :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
BILANS:
śniadanie 4.00 - patki, mleko, żurawina; bułka ciemna z wędliną i ogórkiem

II śniadanie 10.00 - bułka ciemna, wędlina, jajko, papryka, pomidor, ogórek

obiad 16.00: miseczka barszczu czerwonego, mała porcja makaronu z semoliny+mięso i papryka

kolacja 19.00: jogurt

duże te przerwy między posiłkami, ale nie mam wyjścia. zajęcia zaczynam o 7.00, przerwa wypadnie kiedy wypadnie, potem wracam do domu na 15.30 i tak to wychodzi....

i za dużo tych bułek srułek dzisiaj. żadna bułka nie jest zdrowa, Dżoana! żadna.

rano zmierzyłam cukier i miałam 90mg% więc pięknie jestem spokojniejsza. co prawda nigdy nie miałam problemów z podwyższonym poziomem cukru, ale wolę się upewnić czy wszystko jest ok.

wracam do książek, już jutro napiszę to koło i mam nadzieję, że skończy się ta ginekologia...

ćwiczenia: niestety brak czasowo nie wyrabiam dzisiaj.
  • awatar Anetulka - być szczęśliwą: jeśli to jest twoja codzienne dieta to to troszkę za mało, jeden posiłek więcej i dużo, dużo warzyw - z własnego doświadczenia to mówię, jak jadłam tak jak ty to doprowadziłam się do takiego stanu, że prawie zemdlałam w pracy. Przy dniu pełnym zajęć i ćwiczeniach to dużo, dużo za mało.
  • awatar itsmychoice: a co studiujesz? Jest dobrze! :)
  • awatar Motylkowameba: masz dobry bilans :) trzeba troszkę złożonych węglowodanów, zwłaszcza zimą i zwłaszcza jak się w staje przed 4 ;) trzymam za Ciebie kciuki! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
bilans:

*śniadanie* 3 kromki pieczywa chrupkiego, sałatka rybna

*śniadanie2* kromka razowca, plasterek wędliny, pół jajka, 1/4 pomidora

*obiad* łyżka ziemniaków, udko z kaczki pieczone, surówka z białej kapusty

*zapychacz gęby* dwa kawałki ciasta, które rodzice przywieźli z imienin u znajomych

*kolacja* mała miseczka barszczu czerwonego, mała porcja makaronu z semoliny z mięsem i papryką

amen. pierwszy posiłek o 6.15, ostatni zjem o 19.00.

*co do cukru* - z ciekawości zmierzyłam dzisiaj u rodziców i piękne 83mg% wzięłam od taty glukometr na tydzień i będę sobie mierzyć cukry, głównie chcę sprawdzić jak na czczo będzie to wyglądać. powiem Wam, że bałam się trochę mierzyć ten cholerny cukier dzisiaj...zdaję sobie sprawę, jak duże mam ryzyko rozwoju cukrzycy jeśli nic nie zrobię ze sobą. na szczęście jestem na dobrej drodze dzięki normalnemu jedzeniu, ćwiczeniom i Wam!!!

o ile tylko ogarnę ginekologię to biorę się za ćwiczenia! bo dupsko aż piecze z nieróbstwa! i maseczka reszta z mojego planu ogarnięta-cud




  • awatar joopie: @xdpedia: myślę że i dieta i ćwiczenia zajmują pierwsze miejsce :) bez zdrowej diety brak siły do ćwiczeń, a bez ruchu najzdrowsza dieta nam nie pomoże, tak jak powinna :)
  • awatar xdPedia: najważniejsze to dieta
  • awatar Butterfly ...: Powodzenia :) Najważniejsze to ćwiczyć :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
plan na dziś:
-ćwiczenia z Mel B: nogi, ramiona, pośladki i do tego rowerek stacjonarny
-maseczka na odstresowanie
-zrobić paznokcie
-przeczytać chociaż rozdział książki
-dalej nauka na ginekologie
-pranie
-ogarnięcie kuchni
-zakupy
-obiad na jutro

no. to do roboty bejbe.
bo jeszcze trzeba odpocząć >
  • awatar Change your body!: Twoj blog jest wspanialy, mam nadzieje,ze uda Ci sie osiagnac cel i wszystkim kopary opadna z wrazenia, ze zobacza jaka wspaniala osoba jestes, i wewnatrz i na zewnatrz, powodzenia! :)
  • awatar nestalie: sporo tego! :D miłego dnia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
jestem ciekawa co myślicie na temat tych wszystkich fast foodów...a oprócz tego co myślicie, to jak często stołujecie się w takich syfkach typu Mc Donald's, KFC i inne ścierweczko.

osobiście się brzydzę. i nienawidzę jak ktoś utożsamia otyłe osoby z jedzeniem fast foodów. taka łatka na pierwszy rzut oka: grubas z hamburgerem. ociekające tłuszczem paluszki jak berlinki. paszczęka umazana sosem. pierdziawa od Coli. JASNE! JASNE, że tacy są. ale też nie wszystkie blondyki są głupie.

ostatnio wychodząc z jakiejś drogerii, usłyszałam od jakiejś grupy gowniarzy: miłego dnia! i mniej hamburgerów do jedzenia!
było mi niesamowicie przyjemnie, serio.



  • awatar Butterfly ...: Nie lubię stereotypów xd nic bardziej krzywdzącego. I nie lubię fast foodów :P Wolę zdrowe odżywianie ;)
  • awatar Gość: taki nasz naród, że lubi sobie mniemanie o świcie urpaszczać i przypinać te 'łatki', to prawda w Mac'u czy KFC rzadko spotyka się osoby , najzwijmy to,bardziej chudsze niez przeciętne ale to nie znaczy ze otyłosc to cecha wyłącznie nabywa przez fast food, często to wrodzona skłonność do bycia 'grubszym'. A właśnie takie komentarze są strasznie krzywdzące i nie poprawne, jakbym coś takeigo usłyszała to dałabym w twarz i wygłosiła niezłe kazanie...
  • awatar Duśka93: Wkurzają mnie ludzie , którzy każdego właśnie z tym utożsamiają...każdemu łatwo przypiąć do kogoś łatkę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
no dobra, moje piękne. przyszedł czas rozliczeń

śniadanie: trzy kromki chrupkiego pieczywa, sałatka rybna

drugie śniadanie: szklanka mleka i garść płatków

obiad: szklanka zupy pomidorowej, placek ziemniaczany czyli resztki z wczoraj

kolacja: maślanka + płatki kukurydziane

+1l zielonej herbaty z ananasem >

płaszczyk, który upolowałam w październiku na lumpach, F&F nowiutki, za 100zł - musiałam go skrócić, bo był za długi jak na mój wzrost
szaliczek z Pepco, za 15zł



Ahoj moi mili!
  • awatar chudniemy<3: Jejciu śliczna jesteś :* Masz taką miłą i sympatyczną buzikę :* i śliczne włosy :D
  • awatar jola1989: ale masz śliczną buźkę:)))
  • awatar Gość: jejku, masz piękne oczy i usta <3 zazdroszczę =)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
miała być godzina ćwiczeń, wyszło 30 minut. zobaczymy co dalej.
póki co muszę przysiąść do ginekologii, bo w poniedziałek kolos jak tylko skończę, to mam nadzieję zabrać się za kolejne ćwiczenia.


really?